środa, 23 listopada 2011

'Pina'




Skorzystaliśmy z wizyty teściowej, zostawiliśmy pod jej skrzydłami małego psotnika, a sami wybraliśmy się do kina na ‘Pina’. Wyszliśmy oszołomieni i oczarowani. Żaden film nie poruszył mnie tak bardzo. Mimo skąpej scenerii, braku efektów specjalnych, oglądaliśmy go prawie na bezdechu. Głównym środkiem przekazu w filmie reżysera Wima Wendersa  (tego samego, który nakręcił ‘Buena Vista Social Club’) jest ludzkie ciało i taniec. Ludzie w tym filmie są piękni, bo żyją pełnią, żyją z pasją i takiej pasji, jaką oni mają życzę sobie i Wam :)
Jeśli chcecie obejrzeć ten film to śpieszcie się do kin, bo można go zobaczyć już tylko w kinach studyjnych. Warto :)

wtorek, 22 listopada 2011

Ośmiornica po galicyjsku

Pierwszy raz próbowałam jej w Hiszpanii z lekką dozą nieufności i niesmaku, ale wystarczył jeden kęs, żeby zakochać się w ośmiornicy do szaleństwa.
'Pulpo a la gallega' to tradycyjne danie mieszkańców północnej Hiszpanii - Galicii. Tamtejsi rybacy, żeby mięso skruszało, uderzali ośmiornicą wielokrotnie o skały. Ja jednak polecam bardziej delikatny sposób - umieszczamy oczyszczoną ośmiornicę w zamrażalniku na dwa dni.


Zaopatrzyłam się w świeżego morskiego potworka i przystąpiłam do dzieła. Czyściłam ją z duszą na ramieniu, bo podobno ośmiornice są bardzo wytrzymałe. Potrafią ożyć nawet po paru dniach i rzucić się na kucharza (nie wiem ile w tym prawdy, ile bajki, na szczęście moja ośmiornica była spokojna i nieruchliwa;) Przygotowaną ośmiornicę podaje się z chlebem lub gotowanymi ziemniakami i czerwonym winem.



Potrzebujemy:
1 małą oczyszczoną ośmiornicę pokrojoną na kawałki (ok. 600g)

paprykę pimenton do posypania (hiszpańska wędzona papryka, można ją zastąpić papryką sodką mieloną)

Na sos:
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
6 łyżek oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Ośmiornicę gotujemy w nieosolonej wodzie do miękkości (ok. 2,5 – 3 godziny).
Odsączamy ją i kroimy na kawałki wielkości kęsa.
Wszystkie składniki sosu miksujemy w malakserze.
Ośmiornicę posypujemy przed podaniem papryką i podajemy z sosem. Najsmaczniejsza jest w temperaturze pokojowej.




sobota, 19 listopada 2011

Muffiny cytrynowe



Kiedy mam chrapkę na coś słodkiego a czasu mam dosłownie 5 minut, robię te muffiny. W przygotowaniu ich, chyba najwięcej czasu zajmuje przekładanie gotowego ciasta do papilotek i włożenie blachy do piekarnika ;) Z tego przepisu, jeśli używacie blachy na 12 muffinek, wychodzi tylko 8 pysznych ciastek J


Składniki:
1 szklanka mąki pszennej (150g)
1/3 szklanki cukru (60g)
1 jajo
50 g masła rozpuszczonego
½ szklanki kefiru (110g)
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
¾ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Do ozdoby:
Lukier cytrynowy, kandyzowane skórki cytryny, cukrowe posypki

Przygotowanie:
1. W jednej misce umieszczamy wszytki składniki suche (mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier, skórkę z cytryny).
2. W drugiej wszystkie składniki mokre (masło, jajo, kefir).
3.  Wlewamy mokre składniki do miski z suchymi i mieszamy łyżką do połączenia składników.
4. Przekładamy do foremek na muffiny (do 2/3 wysokości) i pieczemy w 190’C przez 20 minut.
5. Ostudzone ozdabiamy. Smacznego!


środa, 16 listopada 2011

Enchilady zapiekane z brokułami i serem

Łagodna wersja, pachnąca i pyszna. Tortille pszenne możecie zastąpić naleśnikami, a ricotte twarogiem, i też będzie smacznie.



Składniki:
1 mały brokuł ugotowany
200 g sera ricotta
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
200 g sera cheddar startego
1 jajko
6 pszennych tortilli
sól pieprz i kminek mielony do smaku

Na sos:
1 łyżeczka oleju
1 cebula drobno posiekana
1 puszka pomidorów pokrojonych w kostkę
½ szklanki bulionu warzywnego
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
sól, pieprz

Przygotowanie:
Robimy sos, podsmażając na oleju cebulę z czosnkiem, następnie dodajemy pomidory, wlewamy bulion, przyprawiamy i gotujemy około 15 minut.
W misce rozgniatamy widelcem brokuł, dodajemy jajko, ser ricotta, połowę startego sera cheddar, przyprawiamy i mieszamy. Nadziewamy farszem tortille. Zwinięte placki układamy w naczyniu do zapiekania, polewamy sosem, posypujemy pozostałym startym serem i wkładamy na pół godziny do piekarnika nagrzanego do 190’C.
Proste prawda? J
Smacznego.

wtorek, 15 listopada 2011

Kadyks


Do odwiedzenia takich miast w Hiszpanii jak Barcelona, Madryt, Sewilla, Granada czy Santiago de Compostela nikogo nie trzeba chyba przekonywać, a czy słyszeliście coś o Kadyksie?!? Jeśli nie to czas najwyższy nadrobić te luki, bo to miasto w niczym nie ustępuje wyżej wymienionym! Co czyni z Kadyksu i jego regionu miejsce wyjątkowe?
 Po pierwsze – historia. Miasto założone przez Fenicjan około 1100 roku p.n.e. i uchodzi za jedno z najstarszych w Europie. Przechodziło pod władze Kartagińczyków, Rzymian, a później Arabów. W XVIII wieku uzyskało monopol na handel z Nowym Światem i rozkwitało jako miasto posiadające największy port w Hiszpanii. To tu została uchwalona pierwsza konstytucja narodowa w 1812 roku, a po tym wydarzeniu Kadyks na krótko stał się stolicą Hiszpanii.
Po drugie – położenie. Miasto leży na półwyspie, połączone jest z lądem cienkim przesmykiem, z każdej strony otoczone oceanem. Daje to niesamowitą możliwość delektowania się pięknem starówki, zabytków, a zaraz potem wygrzewania się na miejskich plażach, kąpieli w ciepłych wodach czy uprawiania surfingu, dla którego warunki są tu znakomite.
Po czwarte – zabytki i klimat gwarnych uliczek starówki. Do najpiękniejszych zabytków Kadyksu należy barokowa Katedra z pyszniącą się w południowym słońcu złotą kopułą. Katedra skrywa w sobie grób urodzonego w Kadyksie słynnego kompozytora  Manuela de Falli.
Nad miastem króluje wieża widokowa Torre Tavira z camera obscura, rodzajem ruchomego zwierciadła, które odbija całe miasto. Dzięki systemowi luster można dotrzeć do najodleglejszego zakątku miasta.
Będąc w Kadyksie uwielbiam odwiedzać stare mercado, wsłuchiwać się w odgłosy targujących się ludzi i podziwiać kolory i kształty słodkich owoców i świeżo wyłowionych z oceanu owoców morza. Niedaleko rynku, na Plaza Topete 4 znajduje się najlepsza w mieście freidurias (smażalnia ryb). Pescado frito, smażoną rybę od rekina po kalmary podają na wynos, można ją zjeść n pobliskiej plaży lub uroczym placu.
Po trzecie – kultura. Południe Hiszpanii słynie z flamenco, namiętnego połączenia śpiewu, gry i tańca, który trzeba zobaczyć i poczuć. Kadyks o każdej porze roku oferuje niesamowite fiesty. Do najciekawszych należy karnawał obchodzony na początku marca, tak hucznie, że dorównuje karnawałowi w Rio de Janeiro czy Wenecji. Spektakularnie obchodzi się też Wieli Tydzień w kwietniu oraz obchody związane ze świętem patronki miasta 7 października – Matki Boskiej Virgen del Rosario.
Po czwarte – okolica. Kadyks jest świetną bazą wypadową do Parku Narodowego de Donana. Tutaj na ucztę złożoną ze skorupiaków zatrzymują się Flamingi olbrzymie. Bagna i wydmy są zimą schronieniem dla tysięcy wędrownych ptaków. Azyl w parku znalazł też daniel, jeleń szlachetny, orzeł cesarski i zagrożony wyginięciem hiszpański ryś.
Po nasyceniu się pięknem przyrody warto wyruszyć do miasta Jerez de la Frontera - stolicy sherry. Wycieczka po Bodega Gonzales Byass kończy się degustacją trunków i tapas. Tuż za rogiem bodegi znajdziemy pomnik papieża Jana Pawłą II, który pięcionawowy, zapierający dech swoim ogromem kościół, podniósł rangą w hierarchii kościelnej i uczynił katedrą.
Po piąte, na wyjątkowość Kadyksu składa się jeszcze… Wymieniać można by jeszcze długo – kuchnia, wydarzenia kulturalne, przyjaźnie nastawieni mieszkańcy, rewelacyjna baza noclegowa, ale chyba już dalej nie muszę Cię zachęcać do odwiedzenia tego niesamowitego miasta…


Jak dojechać?
Linią lotniczą Ryanair – lot z Wrocławia lub Krakowa do Malagi kosztuje z opłatami lotniskowymi od 240 zł/osoba. Z lotniska samochodem podróż do Kadyksu trwa ok. 4 godziny.
Wynajem samochodu na lotnisku – polecam firmę GOLDCAR rental, samochód klasy ekonomicznej kosztuje 11Euro za dzień, jest tez możliwość zwrócenia go na innym lotnisku.
Dobre połączenia są też z Jerez de la Frontera, ale lot jest z przesiadką w Londynie lub Frankfurcie.

Gdzie spać?
Sercotel Itaca Hotel Jerez ****, Jerez de la Frontera, - klimatyczny hotel położony w samym centrum miasta, w XVIV wiecznym kościele, dobra cena do wysokiej jakości, plus za rewelacyjne śniadania, minus za brak parkingu
Hotel Avenida Playa **, Zahara de los Atunes, Hotel położony 50 m od pięknej plaży, pokój dwuosobowy ze śniadaniem 38 Euro, pół godziny drogi od Kadyksu

Co w menu?
- GAZPACHO - chłodnik z pomidorów, czosnku, czerwonej papryki, idealny na upały
- GAZPACHO BLANCO – swój rodowód zawdzięcza Maurom, esencja mleka migdałowego i czosnku. Gazpacho podaje się z białymi winogronami, prawdziwy rarytas!
- JAMON IBERICO – szynka produkowana z odmiany czarnych świń karmionych żołędziami
- TAPAS – to mała porcja potrawy, podawana do szklaneczki piwa lub kieliszka sherry
- TOCINO DE CIELO – pyszny deser mleczno- jajeczny z karmelową polewą, przypomina popularny na północy Hiszpanii flan















fantazyjnie popękane ciasteczka czekoladowe

Niebanalnie wyglądające, intensywnie czekoladowe i pyszne.


Składniki:
225 g gorzkiej czekolady połamanej na kawałeczki
110 g masła
2/3 szklanki cukru
3 jaja
½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 2/3 szklanki mąki
cukier puder – około ½ szklanki do obtoczenia

Wykonie:
1. Rozpuszczamy masło z czekoladą.
2. Ubijamy białka, dodajemy cukier i ubijamy tak długo, aż się rozpuści.
3. Do białek dodajemy żółtka i ostudzoną masę czekoladową, mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli i krótko miksujemy.
4. Ciasto wkładamy na minimum 4 godziny do lodówki. Nabieramy ciasto małą łyżeczką i formujemy kulkę, lekko ją spłaszczając. Obtaczamy kulki w cukrze pudrze i pieczemy 12 minut w 165’C.
Bon apettit!



poniedziałek, 14 listopada 2011

Placki ziemniaczane z kapustą kiszoną oraz ziarnami słonecznika i dyni


Jeśli lubicie placki ziemniaczane (a ja lubię je ogromnie), ale przejadła Wam się klasyczna wersja z cebulką i boczkiem, to jest świetna alternatywa! Pomysł na placki ziemniaczane inaczej - z kapustą kiszoną, ziarnami słonecznika, pestkami dyni i płatkami owsianymi – chrupiące i pyszne. Podobny pomysł na placki znajdziecie w książce Roberta Sowy ‘W poszukiwaniu smaku doskonałego’.

Składniki:
600 g obranych ziemniaków, startych na grubej tarce
200 g kapusty kiszonej, gotowanej przez 3 min i dobrze odciśniętej
1 cebula pokrojona w kostkę
2 jajka
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki ziaren słonecznika
1 łyżka pestek dyni
2 łyżki płatków owsianych błyskawicznych
sól, pieprz, majeranek
olej słonecznikowy do smażenia

Przygotowanie:
1. Mieszamy wszystkie składniki ciasta.
2. Smażymy placki na rozgrzanym oleju, aż osiągną złoty kolor.
3. Podajemy z ulubioną sałatą.