Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 sierpnia 2012

sałatka z ośmiorniczkami



Polowałam na te morskie maleństwa od dłuższego czasu aż wreszcie je upolowałam (w Makro). Małe ośmiornice rzadko pojawiają się w sklepach, ale jak w końcu są, dają mi radość niczym wyczekany prezent.

Wyczarowałam z nich sałatkę w stylu śródziemnomorskim, skropioną sporą dawką oliwy z oliwek, z wyraźnie wyczuwalnym dodatkiem czosnku, ostrej papryki, soku z cytryny, a całości dopełnia świeżość natki pietruszki.

Spróbujcie!



Składniki (dla 4 osób jako przystawka/2 jeśli zamierzacie je zjeść na danie główne)

 0,6 kg małych, sprawionych ośmiornic

4 średniej wielkości ziemniaki

garść natki pietruszki

4 ząbki czosnku

2 małe ostre papryczki (ewentualnie pół łyżeczki suszonej papryki chili)

sok wyciśnięty z 2 cytryn

2/3 szklanki oliwy z oliwek

sól do smaku



Wykonanie:

Robimy sos – obrane ząbki czosnku i papryczki kroimy w plasterki. Do oliwy z oliwek dodajemy czosnek, ostrą paprykę oraz sok z cytryny, mieszamy. Będzie to zarówno nasza marynata do ośmiornic, jak również sos.

W 1/3 ilości sosu marynujemy ośmiornice (najlepiej całą noc w lodówce).

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, ale uważajmy, żeby ich nie rozgotować – mają być miękkie, ale także sprężyste i zwarte.

W garnku zagotowujemy szklankę wody, kiedy zacznie wrzeć wrzucamy ośmiornice razem z marynatą. Gotujemy do miękkości około 45 minut.

Po ugotowaniu odcedzamy na sitku.

Ziemniaki obieramy, kroimy w zgrabną kostkę.

W misce łączymy wszystkie składniki sałatki: ugotowane ośmiorniczki, ziemniaki, pozostały sos i posiekaną natkę pietruszki. Solimy do smaku, mieszamy i podajemy, najlepiej w temperaturze pokojowej w akompaniamencie dobrze schłodzonego białego, wytrawnego wina. Smacznego!



wtorek, 26 czerwca 2012

Bacalao al pil pil





Do przygotowania dorsza w wersji pil pil będziecie potrzebować sporą dawkę oliwy z oliwek.
Oliwa przechodzi aromatem czosnku, papryki i ryby i smakuje wybornie wyjadana chrupiącą bagietką..
Oryginalna wersja potrawy, której możecie spróbować w Hiszpanii w kraju Basków czy Galicji robiona jest z solonego, suszonego na słońcu dorsza. Rybę taką przed użyciem moczy się dwa- trzy dni w wodzie, żeby pozbyć się soli. Wersja na świeżym dorszu smakuje wprawdzie inaczej, ale jest równie kusząca i pyszna.


Składniki dla 2 osób:

2 filety z dorsza
150 ml oliwy z oliwek extra vergine Monini Classico
4 ząbki czosnku
1 ostra czerwona papryczka
sól do smaku


Wykonanie:
1. Myjemy, dzielimy na pół, osuszamy, a następnie solimy filety z dorsza. 
2. Czosnek obieramy i kromy w plasterki, a papryczkę w paski.
3. Podgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej paprykę z czosnkiem. Kiedy czosnek stanie się złoty ściągamy paprykę i czosnek z patelni i odkładamy na talerz.
4. Zmniejszamy ogień i na bardzo małym podsmażamy (a właściwie lepszym określeniem byłoby gotujemy) rybę.
Oliwa nie ma być bardzo gorąca, żeby dorsz się nie spiekł, tylko powoli gotował. Zajmie to około pół godziny.
5. Gotową rybę przekładamy na talerze, posypujemy wcześniej podsmażoną papryczką i czosnkiem.
6. Robimy sos : patelnię z oliwą z oliwek (na której podsmażaliśmy czosnek, paprykę i rybę) zestawiamy z ognia i energicznie ubijamy trzepaczką, do momentu, aż powstanie jednolity sos.
Sosem szczodrze polewamy dorsza.
7. Całość konsumujemy na ciepło z chlebem, maczając go w oliwnym sosie.
Smacznego! :)

wtorek, 13 marca 2012

Zapiekane małże



Razem z tą potrawą zabieram Was w podróż na Włoch.

Kiedy będziecie ją przygotowywać, ważne jest żeby dokładnie oczyścić małże.  Moczymy je w osolonej wodzie pół godziny, aby wypłukać piasek. Odrywamy tzw. brody (bisiory) i czyścimy szczoteczką. Otwarte uderzamy w stół, jeśli się nie zamkną – wyrzucamy, bo znaczy to, że małż jest martwy, a zjedzenie go grozi nieprzyjemnym zatruciem. Odwrotnie rzecz się ma po ugotowaniu - wtedy wyrzucamy te małże, które się nie otworzyły.

Małże najsmaczniejsze są podobno w miesiącach, w których nazwie występuje „R”, czyli we włoskim styczniu, maju, czerwcu, lipcu i sierpniu. O tej neapolitańskiej tradycji dowiedziałam się z przepięknie ilustrowanej ksiązki „Mamma Mia – prawdziwa kuchnia włoska”, skąd zaczerpnęłam poniższy przepis.

My, choć nie jedliśmy małży w najlepszym dla nich okresie, i tak były fantastyczne! Udało mi się też dzięki temu przepisowi przekonać do małży tych najbardziej opornych – rodziców, a nawet babcię!


Składniki: 
0,5 kg muli
2 łyżki bułki tartej
2 kromki chleba namoczone w wodzie
1 ząbek czosnku
2 duże pomidory obrane ze skóry i pokrojone w drobną kostkę
1 ostra papryczka peperoncino
2 łyżki oliwy z oliwek
pęczek natki pietruszki posiekany
sól i pieprz


Przygotowanie:
1.
Mule moczymy w wodzie z solą i czyścimy.
Otwarte uderzamy w stół, jeśli się nie zamkną – wyrzucamy.
 2.
Na patelni podsmażamy oliwę z oliwek z posiekanym czosnkiem. Dodajemy drobno posiekaną papryczkę peperoncino i  pomidory (jeśli wolicie mniej ostre dania, usuńcie z papryki pestki). Smażymy około 2 minut, po czym dorzucamy na patelnię odciśnięty z wody chleb, razem z bułką tartą i posiekaną natką pietruszki. Całość doprawiamy solą i pieprzem.
 3.
Wyczyszczone małże wrzucamy na rozgrzaną patelnię, przykrywamy i trzymając mocno rondel i przykrywkę potrząsamy, co jakiś czas, aż się otworzą.
 4.
Faszerujemy je przygotowaną mieszanką i zapiekamy 5-8 minut w tem. 200’C.
Podajemy gorące z pieczywem i białym winem.

wtorek, 22 listopada 2011

Ośmiornica po galicyjsku

Pierwszy raz próbowałam jej w Hiszpanii z lekką dozą nieufności i niesmaku, ale wystarczył jeden kęs, żeby zakochać się w ośmiornicy do szaleństwa.
'Pulpo a la gallega' to tradycyjne danie mieszkańców północnej Hiszpanii - Galicii. Tamtejsi rybacy, żeby mięso skruszało, uderzali ośmiornicą wielokrotnie o skały. Ja jednak polecam bardziej delikatny sposób - umieszczamy oczyszczoną ośmiornicę w zamrażalniku na dwa dni.


Zaopatrzyłam się w świeżego morskiego potworka i przystąpiłam do dzieła. Czyściłam ją z duszą na ramieniu, bo podobno ośmiornice są bardzo wytrzymałe. Potrafią ożyć nawet po paru dniach i rzucić się na kucharza (nie wiem ile w tym prawdy, ile bajki, na szczęście moja ośmiornica była spokojna i nieruchliwa;) Przygotowaną ośmiornicę podaje się z chlebem lub gotowanymi ziemniakami i czerwonym winem.



Potrzebujemy:
1 małą oczyszczoną ośmiornicę pokrojoną na kawałki (ok. 600g)

paprykę pimenton do posypania (hiszpańska wędzona papryka, można ją zastąpić papryką sodką mieloną)

Na sos:
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
6 łyżek oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Ośmiornicę gotujemy w nieosolonej wodzie do miękkości (ok. 2,5 – 3 godziny).
Odsączamy ją i kroimy na kawałki wielkości kęsa.
Wszystkie składniki sosu miksujemy w malakserze.
Ośmiornicę posypujemy przed podaniem papryką i podajemy z sosem. Najsmaczniejsza jest w temperaturze pokojowej.