Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2012

Tiramisu

 
Tego przepisu po prostu nie mogło zabraknąć, choć zdaję sobie sprawę, że jest już tak powszechny, iż nie zdziwiłby fakt gdyby nawet pierwszoklasiści wiedzieli jak zrobić tiramisu.
Kiedy znudzi mi się klasyczna wersja, zamiast kawy do namaczania biszkoptów używam włoskiego likieru Limoncello, a do masy z mascarpone dodaję nieco skórki startej z limonki.
 
 
Składniki (dla 6 osób):
150 g podłużnych biszkoptów typu kocie języczki
 
250 g sera mascarpone
1/4 szklanki cukru
3 łyżki włoskiego likieru migdałowego amaretto
½ szklanki śmietanki kremówki
½ szklanki espresso w temperaturze pokojowej
2 jajka ekologiczne (osobno białka i żółtka)
szczypta soli
 
kakao do posypania
 
Wykonanie:
Żółtka miksujemy z cukrem na puszystą, białą masę.
Ubijamy śmietankę kremówkę.
Ubijamy białka z szczyptą soli.
Miksujemy ser mascarpone z masą z żółtek i cukru.
Dodajemy śmietankę kremówkę i znów miksujemy, aż składniki się połączą.
Masę mieszamy delikatnie z ubitym białkiem.
Łączymy espresso z likierem migdałowym i moczymy w nim biszkopty, którymi wykładamy naczynka (pucharki, szklanki lub kokilki).
Na biszkoptach układamy 2 łyżki masy mascarpone, po czym znów warstwę biszkoptów moczonych w kawie, i tak do wykończenia składników.
Tiramisu wkładamy na minimum 2 godziny do lodówki.
Przed podaniem posypujemy kakao.

niedziela, 16 września 2012

Ciasto kukurydziane jogurtowo-pomarańczowe

 
Podobne jadłam na śniadanie na włoskiej wyspie Capri. Ciasto w stylu śródziemnomorskim, z aromatem cytrusów i migdałów, lekkie, idealne do kawy.

 
Składniki:

100 g masła + masło do natłuszczenia formy

200 g cukru

3 jajka

50 g maki pszennej

130 g polenty (kaszki kukurydzianej)

100 g mielonych migdałów

1 łyżeczka proszku do pieczenia

80 g jogurtu greckiego

2 łyżki płynnego miodu

sok wyciśnięty z 1 pomarańczy

skórka otarta z 1 wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy

 
Wykonanie:

Ucieramy masło z cukrem, po czym dodajemy po 1 jaju ciągle miksując.

Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, polente, migdały mielone, jogurt, miód oraz sok i skórkę otartą z pomarańczy, krótko miksujemy.

Wylewamy masę do natłuszczonej tortownicy o średnicy ok. 20 cm. Pieczemy w temperaturze 160’C przez 45-50 minut.

Ostudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.

 

środa, 1 sierpnia 2012

sałatka z ośmiorniczkami



Polowałam na te morskie maleństwa od dłuższego czasu aż wreszcie je upolowałam (w Makro). Małe ośmiornice rzadko pojawiają się w sklepach, ale jak w końcu są, dają mi radość niczym wyczekany prezent.

Wyczarowałam z nich sałatkę w stylu śródziemnomorskim, skropioną sporą dawką oliwy z oliwek, z wyraźnie wyczuwalnym dodatkiem czosnku, ostrej papryki, soku z cytryny, a całości dopełnia świeżość natki pietruszki.

Spróbujcie!



Składniki (dla 4 osób jako przystawka/2 jeśli zamierzacie je zjeść na danie główne)

 0,6 kg małych, sprawionych ośmiornic

4 średniej wielkości ziemniaki

garść natki pietruszki

4 ząbki czosnku

2 małe ostre papryczki (ewentualnie pół łyżeczki suszonej papryki chili)

sok wyciśnięty z 2 cytryn

2/3 szklanki oliwy z oliwek

sól do smaku



Wykonanie:

Robimy sos – obrane ząbki czosnku i papryczki kroimy w plasterki. Do oliwy z oliwek dodajemy czosnek, ostrą paprykę oraz sok z cytryny, mieszamy. Będzie to zarówno nasza marynata do ośmiornic, jak również sos.

W 1/3 ilości sosu marynujemy ośmiornice (najlepiej całą noc w lodówce).

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, ale uważajmy, żeby ich nie rozgotować – mają być miękkie, ale także sprężyste i zwarte.

W garnku zagotowujemy szklankę wody, kiedy zacznie wrzeć wrzucamy ośmiornice razem z marynatą. Gotujemy do miękkości około 45 minut.

Po ugotowaniu odcedzamy na sitku.

Ziemniaki obieramy, kroimy w zgrabną kostkę.

W misce łączymy wszystkie składniki sałatki: ugotowane ośmiorniczki, ziemniaki, pozostały sos i posiekaną natkę pietruszki. Solimy do smaku, mieszamy i podajemy, najlepiej w temperaturze pokojowej w akompaniamencie dobrze schłodzonego białego, wytrawnego wina. Smacznego!



sobota, 28 lipca 2012

Włoskie ciasteczka migdałowe



Dzisiaj w Toruniu festiwal kawy, na który Was zapraszam, a widomo – jak jest kawa to musi być i ciastko.

Przepis na ciasteczka migdałowe pochodzi z książki ‘Mamma Mia, prawdziwa kuchnia włoska” Cristiny Bottari.

Ciasteczka są twarde, jak większość włoskich ciasteczek, więc najlepiej przed ugryzieniem włozyć je na chwilę do kawy/herbaty/wina.




Składniki:

350 g maki tortowej

120 g migdałów (posiekanych) + całe migdały do dekoracji

150 g brązowego cukru\

2 łyżeczki skórki otartej z cytryny

85 g miękkiego masła

2 żółtka

1 białko

1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia

½ łyżeczki gałki muszkatołowej

1 łyżeczka cynamonu



Wykonanie:

Masło mieszamy z cukrem, przyprawami, posiekanymi migdałami, skórka otartą z cytryny oraz żółtkami.

Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia, po czym szybko zagniatamy ciasto.

Zawijamy je w folię i wkładamy na około pół godziny do lodówki.

Formujemy ciasteczka wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczamy, a w środek wpychamy cały migdał.

Smarujemy rozmąconym białkiem i pieczemy około 20 minut w 180’C.

Można przechowywać w blaszanym pudełku do 2 tygodni.






wtorek, 12 czerwca 2012

Spaghetti z oliwą, bobem i miętą






Połączenie bobu z miętą to, jak dla mnie, związek wręcz idealny (choć takie podobno nie istnieją).
Dodałam sporo mięty, ale sami poeksperymentujcie z ilością i znajdźcie najlepsze dla waszego podniebienia proporcje.
Oliwy z oliwek musi być spora ilość, taka od serca (i dla serca, w sensie zdrowotnym ;)
Spaghetti jest cudowną propozycją na letni obiad, pod warunkiem, że podacie je w temperaturze pokojowej (nie gorące i nie zimne) bo takie smakuje najlepiej.


Składniki dla 2 osób:
300 g spaghetti
600 g bobu
100 g twardego sera dojrzewającego (np. parmezanu lub pecorino)
2 ząbki czosnku, posiekane
1 garść świeżej mięty
oliwa z oliwek 
sól i pieprz


Wykonanie:

Gotujemy bób na półtwardo, studzimy i obieramy.
Gotujemy makaron spaghetti.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i podsmażamy na niej czosnek z bobem.
Dorzucamy makaron, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Wykładamy makaron na talerze i posypujemy posiekaną świeżą miętą oraz wiórkami sera. Gotowe :)

niedziela, 3 czerwca 2012

włoskie ciasto czekoladowe



Sesja egzaminacyjna w toku, tym bardziej trzeba cos upiec, bo jak wiadomo czekolada wspomaga jasne myślenie. Żeby jednak nie stracić wiele czasu na kuchenną krzątaninę proponuje to super szybkie włoskie ciasto czekoladowe (napisanie postu zajęło mi więcej czasu niż jego upieczenie). Ciasto przypomina amerykańskie brownie - mokre w środku, z chrupiącym wierzchem, ciężkie i sycące. Możecie użyć dowolnego alkoholu, bawiąc się w ten sposób smakiem ciasta.

Składniki:
200 g cukru
200 g gorzkiej czekolady
4 jajka (osobno żółtka i białka)
100 g masła
4 czubate łyżki mąki pszennej
6 łyżek likieru Baileys

cukier puder do posypania

Wykonanie:

Masło rozpuszczamy razem z czekoladą.
Gdy lekko ostygnie dodajemy żółtka, cukier, mąkę i alkohol. Miksujemy do połączenia składników.
W drugiej misce ubijamy białka na sztywną pianę, po czym delikatnie mieszamy z masą czekoladową.
Przekładamy do małej tortownicy (średnica ok.20 cm) wysmarowanej masłem i pieczemy 25 minut w 180’C.

czwartek, 24 maja 2012

Cantucci Toscani

Pozostając w klimacie słonecznej Toskanii upiekłam słynne włoskie ciasteczka cantucci. Twarde, aromatyczne, z dużą zawartościąchrupiących migdałów.
Moczenie ich w słodkim winie, aby trochę zmiękły, to niezwykle przyjemny poobiedni rytuał, o iście terapeutycznej mocy.



Składniki:
300 g migdałów (obranych lub w skórce, jak wolicie)
500 g mąki pszennej
350 g cukru
4 jaja
2 łyżeczki płynnego miodu
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka skórki oranej z cytryny
szczypta soli

Wykonanie:
Połowę migdałów kroimy na duże kawałki, połowę zostawiamy w całości.
Z mąki, cukru, jajek, miodu, migdałów, proszku do pieczenia, skórki otartej z cytryny i szczypty soli zagniatamy ciasto.
Formujemy wałki o średnicy około 4 centymetrów. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i nasmarowanej masłem.
Pieczemy 25 minut w temperaturze 150’C.
Następnie wyciągamy, kroimy na ukos ciasteczka o szerokości około 1,5 cm, po czym ponownie wstawiamy do piekarnika na około 15-20 minut. Po tym czasie odwracamy ciasteczka i znów wstawiamy do piekarnika, aby równomiernie się zrumieniły.


Cantucci można przechowywać 2 tygodnie w szczelnie zamykanym pojemniku, ale gwarantuję Wam, że po tym czasie po ciasteczkach pozostanie tylko słodkie wspomnienie ;)




poniedziałek, 26 marca 2012

Bunet




Bunet jest tradycyjnym deserem kuchni piemonckiej. Jeśli chodzi o konsystencję, przypomina budyń, ale w kwestii smaku, podobieństwo jest między nimi takie, jak miedzy wyrobem czekoladopodobnym, a prawdziwą, pełną czekoladą.
Choć jest on popularny, to podczas wizyty w Turynie musiałam się sporo nachodzić, żeby znaleźć go w cukierni. Z rozmowy z ekspedientką wywnioskowałam, że włosi bardzo go lubią, ale raczej przygotowują w domu na rodzinne spotkania, niż jadają w kawiarniach. Pewnie ‘makaroniarze’ uznaliby mój sposób podania go za profanację, ale z kleksem ubitej śmietanki i owocem miechunki rozdętej smakuje po prostu niebiańsko.
Przepis pochodzi z książki Cristiny Bottari ‘Mamma Mia – prawdziwa kuchnia włoska’, choć wprowadziłam w nim parę zmian (wersja oryginalna wychodziła za rzadka).
Polecam deser bunet i jego miasto – Turyn.

Składniki (na 8 kokilek):
800 ml mleka
100 g biszkoptów (kocich języczków)
120 g ciasteczek amaretti
50 g gorzkiego kakao
100 g  cukru + 200 g na karmel
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej w proszku
5 jajek
4 łyżki rumu

Wykonanie:
Zagotuj mleko i odstaw do przestygnięcia.
Wsyp do mleka pokruszone biszkopty i ciasteczka amaretti oraz kawę rozpuszczalną i rum.
Utrzyj jajka mikserem z 100 g cukru i kakao.
Połącz jajka z mlekiem.
Skarmelizuj na patelni pozostały cukier. Karmel rozlej do kokilek, rozprowadzając na dnie i ściankach. Pozostaw do ostygnięcia.
Rozlej przygotowaną masę budyniową do foremek i piecz w kąpieli wodnej w tem. 200’C przez 45-50 minut.
Podawaj na ciepło.

poniedziałek, 19 marca 2012

Risotto z truflami





Dlaczego by nie zaszaleć od czasu do czasu i nie dać się uwieść truflom - aromatycznym grzybom, fascynującym ludzi od tysięcy lat?!?
 Mają tak intensywny aromat, ze wystarczy odrobina, aby zdominować smak potrawy. Co ciekawe, aromat ten trufle mają różny, w zależności od tego, pod jakim drzewem rosły.
Najbardziej odpowiada im towarzystwo korzeni dębu, ostatecznie mogą to być to również korzenie lipy, topoli czy wierzby.
Wysoka cena odzwierciedla ich unikalność i trud związany ze znalezieniem. Ceny świeżych trufli dochodzą do, bagatela, 1000Euro za kilogram!

W Polsce też można znaleźć trufle, między innymi w Borach Tucholskich i na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej (pamiętajcie o tym podczas najbliższego grzybobrania ;)
Nie było mi na razie dane kosztować świeżych, mogę sobie jedyne wyobrażać, jak intensywne doznania smakowe wywołują. Masło z dodatkiem trufli to zapewne nie to samo, ale jak dla mnie, tak przygotowane risotto jest prawdziwym rarytasem. Polecam


Składniki:
400 g ryżu do risotto
70 g masła z białymi i czarnymi truflami (do kupienia w marketach ALMA czy ‘Piotr i Paweł’)
50 g masła
150 ml białego wytrawnego wina
0,5 l bulionu warzywnego
1 duża cebula, drobno posiekana
5 łyżek startego parmezanu + trochę wiórków do posypania
sól i pieprz
natka pietruszki


Wykonanie:
1. Cebulę podsmażamy na maśle, na malutkim ogniu. Dodajemy ryż i prażymy go z cebulą około 5 minut.
2. Całość zalewamy białym winem i czekamy aż odparuje.
3. Stopniowo dolewamy bulion warzywny, często mieszając (bulion wlewajcie małymi porcjami, bo być może nie będzie potrzeby zużycia całego).
4. Gdy risotto jest gotowe, dodajemy masło z truflami, starty parmezan i przyprawiamy do smaku.
5. Podajemy posypane natką pietruszki i wiórkami parmezanu z kieliszkiem schłodzonego wytrawnego białego wina.


wtorek, 13 marca 2012

Zapiekane małże



Razem z tą potrawą zabieram Was w podróż na Włoch.

Kiedy będziecie ją przygotowywać, ważne jest żeby dokładnie oczyścić małże.  Moczymy je w osolonej wodzie pół godziny, aby wypłukać piasek. Odrywamy tzw. brody (bisiory) i czyścimy szczoteczką. Otwarte uderzamy w stół, jeśli się nie zamkną – wyrzucamy, bo znaczy to, że małż jest martwy, a zjedzenie go grozi nieprzyjemnym zatruciem. Odwrotnie rzecz się ma po ugotowaniu - wtedy wyrzucamy te małże, które się nie otworzyły.

Małże najsmaczniejsze są podobno w miesiącach, w których nazwie występuje „R”, czyli we włoskim styczniu, maju, czerwcu, lipcu i sierpniu. O tej neapolitańskiej tradycji dowiedziałam się z przepięknie ilustrowanej ksiązki „Mamma Mia – prawdziwa kuchnia włoska”, skąd zaczerpnęłam poniższy przepis.

My, choć nie jedliśmy małży w najlepszym dla nich okresie, i tak były fantastyczne! Udało mi się też dzięki temu przepisowi przekonać do małży tych najbardziej opornych – rodziców, a nawet babcię!


Składniki: 
0,5 kg muli
2 łyżki bułki tartej
2 kromki chleba namoczone w wodzie
1 ząbek czosnku
2 duże pomidory obrane ze skóry i pokrojone w drobną kostkę
1 ostra papryczka peperoncino
2 łyżki oliwy z oliwek
pęczek natki pietruszki posiekany
sól i pieprz


Przygotowanie:
1.
Mule moczymy w wodzie z solą i czyścimy.
Otwarte uderzamy w stół, jeśli się nie zamkną – wyrzucamy.
 2.
Na patelni podsmażamy oliwę z oliwek z posiekanym czosnkiem. Dodajemy drobno posiekaną papryczkę peperoncino i  pomidory (jeśli wolicie mniej ostre dania, usuńcie z papryki pestki). Smażymy około 2 minut, po czym dorzucamy na patelnię odciśnięty z wody chleb, razem z bułką tartą i posiekaną natką pietruszki. Całość doprawiamy solą i pieprzem.
 3.
Wyczyszczone małże wrzucamy na rozgrzaną patelnię, przykrywamy i trzymając mocno rondel i przykrywkę potrząsamy, co jakiś czas, aż się otworzą.
 4.
Faszerujemy je przygotowaną mieszanką i zapiekamy 5-8 minut w tem. 200’C.
Podajemy gorące z pieczywem i białym winem.

czwartek, 12 stycznia 2012

Pasta alla putanesca



'Putana' - to po włosku kobieta uprawiająca najstarszy zawód świata. Skąd taka nazwa dla tak apetycznego sosu? Nie wiem, może dlatego, że przepis wywodzi się z południa Włoch, które kojarzą się z mafią, tajemniczymi, pokrętnymi uliczkami Palerno i mocno umalowanymi, wyzywającymi, pięknymi kobietami…
Od momentu, kiedy danie to zaserwował mi mój włoski przyjaciel Gianfranco, mogłabym je jeść na okrągło, choć jedzone w towarzystwie Włochów i otoczeniu gajów oliwnych smakuje zdecydowanie najlepiej.

Składniki dla 2 osób:
300 g makaronu penne
1 puszka pomidorów pelati
3 ząbki czosnku
6 filecików anchois
2 ostre papryczki peperoncino
łyżka oliwy
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
duża garść czarnych oliwek
garść kaparów z zalewy

Przygotowanie:
Czosnek, fileciki anchois i papryczki peperoncino drobno siekamy. Podsmażamy na łyżce oliwy.
Gdy aromat się uwolni i wypełni cały dom, wlewamy na patelnię pomidory i połowę wina.
Dusimy na dość dużym ogniu, do momentu, aż sos się zredukuje, a następnie dolewamy resztę wina i dusimy jeszcze przez moment.
Zdejmujemy z ognia, dodajemy do sosu czarne oliwki i kapary. Kapary są wystarczająco słone, więc nie solimy sosu.
Polewamy sosem ugotowany al dente makaron penne. Serwujemy z kieliszkiem czerwonego wina J

wtorek, 6 grudnia 2011

pieczone kasztany



Zajadają się nimi mieszkańcy krajów basenu Morza Śródziemnego. Najsmaczniejsze są pieczone w węglowych piecykach przez ulicznych sprzedawców, zawijane w gazeciane tutki. Ale upieczone w domu, podane z grubą morską solą są również bezkonkurencyjne J

Składniki dla dwóch osób:
Około 0,5 kg kasztanów jadalnych

Przygotowanie:
1. Kasztany myjemy i nacinamy (to konieczne, bo inaczej kasztany eksplodują podczas gotowania lub pieczenia).
2. Układamy je w garnku, zalewamy wrzątkiem i gotujemy 15 minut.
3. Odcedzamy wodę, przekładamy kasztany do żaroodpornego naczynia i pieczemy w 220’C przez 25 minut.
4. Jeśli po obraniu kasztan jest czarny w środku, należy go spisać (niestety) na straty i wyrzucić.
Smacznego.

środa, 23 listopada 2011

Mozarella al forno




Świeża mozarella, szynka parmeńska, kapary, bazylia i pomidory. Z tych składników po prostu musi wyjść coś pysznego. I rzeczywiście, ten przepis to pomysł na przepyszną kolację, przystawkę lub lekki obiad.
‘Al forno’ znaczy po włosku nic innego jak po prostu ‘z pieca’.
Zapiekaną mozarelle podaję z bagietką lub bułką rzymską i kieliszkiem czerwonego wina.


Składniki dla 2 osób:

2 duże kulki mozarelli
4 plastry szynki parmeńskiej
2 łyżki kaparów
świeże liście bazylii (można zastąpić łyżeczka suszonej)

Na sos:
1 puszka pomidorów pelati
1 ząbek czosnku posiekany
1 mała cebula posiekana
1 łyżka oliwy
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
1. Sos: na oliwie podsmażamy cebulę z czosnkiem. Dodajemy pomidory i dusimy 5 minut na dużym ogniu, mieszając, co jakiś czas, aż powstanie gęsty sos. Doprawiamy solą i pieprzem.

2. Każdą mozarelle zawijamy w 2 plastry szynki parmeńskiej.
3. W naczyniu do zapiekania wykładamy sos, na nim mozarelle, posypujemy kaparami i bazylią.
4. Pieczemy 10 minut w temperaturze 200’C (piekarnik nastawiony na funkcję grill).
Smacznego!